POZIOM INDYWIDUALNY, czyli MODEL DOSKONALENIA by RADEK DRZEWIECKI

Sharing is caring

Facebook
LinkedIn

Drodzy pasjonaci lean!
Tydzień temu pokazałem Wam, najlepsze (w mojej ocenie) narzędzie do budowania efektywnych zespołów, czyli 5R. Ta mistrzowska metoda przy odrobinie skupienia, wysiłku i zaangażowania zarówno lidera, jak i zespołu przynosi niesamowite efekty. Pokazuje odpowiedzialność zespolu i dążenie do osiągnięcia wspólnych celów. Jeśli jeszcze nie wprowadziliście tego w czyn, to odsyłam Was do poprzedniego wpisu.

Dwa tygodnie temu rozmawialiśmy o poziomie dojrzałości lean w organizacji. Przedstawiłem Wam wtedy cztery poziomy doskonalenia:

Poziom 1. Doskonalenie przeszkadza biznesowi: Incydentalne usprawnienia WŁĄCZ -> WYŁĄCZ

Poziom 2. Doskonalenie dzień po dniu: CEL -> WYNIK -> KAIZEN

Poziom 3. Doskonalenie dzień po dniu + godzina po godzinie CEL -> WYNIK -> PROBLEM

Poziom 4. Dodane doskonalenie tu i teraz: STANDARD -> ODSTĘPSTWO OD STANDARDU -> KAIZEN

Jest jeszcze jeden poziom, o którym nie wspomniałem, a który zdefiniowałem sam na bazie wielu lat doświadczeń. Dzisiaj więc krótko, ale konkretnie o: POZIOMIE INDYWIDUALNYM, czyli MODELU DOSKONALENIA by RADEK DRZEWIECKI

Indywidualne podejście – sukces w doskonaleniu
Nieskromnie przyznam, że nie mogłem doczekać się chwili, w której będę mógł Wam opowiedzieć o wypracowanym przeze mnie modelu doskonalenia.

Poziom indywidualny opiera się głównie na poziomie trzecim, jednak z dodanymi nieregularnymi stymulantami w postaci tu i teraz oraz AWO – ACTION WORKOUT (więcej na ten temat możecie przeczytać w książce The GE Work-Out D. Ulricha i S. Kerra).

Tu i teraz będziemy stosować kilka razy w tygodniu, a AWO raz na kwartał.

By zobaczyć, jak to działa, spójrzcie na poniższą grafikę:

Kombinacja regularności doskonalenia
Skąd pomysł na taką metodę? Pewnie przyznacie mi rację kiedy powiem, że My – Polacy, nie dość, że działamy zrywami, to jeszcze bardzo szybko przechodzimy z pozycji ucznia do mistrza i najzwyczajniej w świecie zdarza się, że brakuje nam pokory. O tym braku pokory wspominałem już wielokrotnie w moich poprzednich wpisach. Dlatego doszedłem do wniosku, że należy dodać do standardowego modelu doskonalenia (tak jak pisałem, najczęściej stosuję poziom 3. – Doskonalenie dzień po dniu + godzina po godzinie CEL -> WYNIK -> PROBLEM) nieregularne stymulanty. Następnie uznałem, że powinniśmy impulsować zespół w tygodniu i jednocześnie dawać szansę na zrywy, które w moim podejściu odbywają się co kwartał.

Opisując to jeszcze dokładniej: sposób przeprowadzania tu i teraz zapożyczyliśmy z Toyoty – dodaliśmy do modelu zarządzania lekko zmodyfikowany dialog mentor-uczeń, a zrywy oparliśmy na lekko zmodyfikowanym (trainstormingzamiast brainstormingu) AWO, czyli modelowym sposobie atakowania i rozwiązywania problemów w General Electric.
Dialog mentor-uczeń pochodzi z rekomendowanej już przeze mnie lektury Toyota Kata Mike”™a Rothera. W GE natomiast sam miałem przyjemność pracować, a to z kolei pozwoliło mi dostrzec ogromną siłę AWO. Proponowany przeze mnie model jest więc kombinacją regularności doskonalenia – godzina po godzinie oraz dzień po dniu oraz nieregularnych stymulantów – kilka razy w tygodniu tu i teraz, uruchamiane poprzez dialog mentor-uczeń oraz raz na kwartał AWO.

Taki sposób pozwala na utrzymanie odpowiedniego poziomu zaangażowania, atencji.

Dodatkowo, moim zdaniem, zapewnia bardzo wysoki poziom zdolności do adaptacji. A to, jak dobrze pamiętacie z opisu modelu przywództwa Leadership734, jest jednym z najważniejszych wyzwań lidera XXI w.

To właśnie zapewnienie zdolności do adaptacji ma być priorytetową cechą umysłu lidera. O jego sercu też nie zapomnimy i w standardowy sposób zachowania naszego przywódcy na co dzień włączymy elementy, które uzupełniają EGO o EMPATIĘ.

Na każdą zmianę musi przyjść czas
Podsumowując krok 5 strategii lean i poziomy dojrzałości organizacji (grafika poniżej) chciałbym Was jeszcze raz uczulić na ważną rzecz. Pamiętajcie, że do każdej zmiany trzeba dojrzeć a przerostowi formy nad treścią mówimy stanowcze NIE! Już przejście z poziomu improwizacja w zarządzaniu na poziom dzień po dniu jest znakomitym osiągnięciem. Lepiej być mistrzem drugiego poziomu, niż mordować się z godziną po godzinie czy też tu i teraz.

Znam firmy, które robiąc tylko codzienne odprawy, poprawiły EBIT oraz satysfakcję z pracy o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt punktów procentowych. Dlatego postarajcie się robić to z rozwagą, krok po kroku, jednak z pełnym zrozumieniem i zaangażowaniem.

Przekonałem Was do mojego modelu doskonalenia? Mam nadzieję, że tak.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania, to zapraszam do dyskusji pod postem. 🙂

Do zobaczenia za tydzień!
Radek

Aby dopasować ofertę do potrzeb Twojej firmy, wypełnij poniższy formularz, a my w ciągu 48 godzin skontaktujemy się z Tobą

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.