KUPUJĘ KSIĄŻKĘ

MIT NR 3 – LEAN TO PRACOWAĆ SZYBCIEJ

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (6 głosy, średnia: 4,17
Loading...

Sharing is caring!

Cześć!

Niektórzy już wyjechali na majówkę, a inni próbują szybko pozamykać ważne sprawy przed długim weekendem. Czas ucieka nieubłaganie, a lista rzeczy do zrobienia nie ma końca. Dlatego dzisiejszy MIT idealnie pasuje do sytuacji panującej w tej chwili w Waszych firmach. Liczę na to, że ten wpis zaispiruje Was do pewnych zmian. Zanim jednak do niego przejdziemy, przypomnijmy sobie szybko co już za nami, a co jeszcze przed nami (jeśli nie pamiętacie dokładnie o czym był poszczególny wpis kliknijcie na wybrany MIT):

MIT NR 1 – LEAN TO ZESTAW NARZĘDZI 
MIT NR 2 – LEAN TO SZKOLENIA 
MIT NR 3 – LEAN TO PRACOWAĆ SZYBCIEJ
MIT NR 4 – LEAN TO SPECJALNY ZESPÓŁ
MIT NR 5 – LEAN TO PROJEKT

JAK PRACOWAĆ MĄDRZE?

Większość ludzi jest przekonana, że lean oznacza „pracować szybciej”, a synonimem słowa efektywność jest wyciskanie, presja, tempo. W związku z tym lean kojarzy się z ciężką pracą na maksymalnych obrotach. To kompletna bzdura. Lean to nie szybka praca, LEAN TO MĄDRA PRACA! Zobaczmy więc, jak możemy zmienić swoje podejście, by zacząć pracować rozsądnie.

Najpierw eliminacja

Dzięki eliminacji marnotrawstwa możemy wykonywać zdecydowanie więcej pracy bez błędów i przestojów dokładnie w takim samym czasie. W ten sposób budujemy przewagę nad konkurencją. Nasze produkty i usługi są nie tylko tańsze, ale również lepsze jakościowo i dostarczone na czas. Czyli dokładnie takie, jak chce klient. Jednakże z perspektywy pracownika może to wyglądać zdecydowanie inaczej. Zamiast dąsać się na naszych ludzi, że nie dostrzegają potęgi nowej metodologii, włączmy odrobinę empatii.

Zakomunikowanie celu 

Po drugie musimy jednoznacznie zakomunikować pracownikom, że naszym celem jest, by po wyeliminowaniu marnotrawstwa wykonywać więcej pracy w tym samym czasie. Podkreślam, po wyeliminowaniu marnotrawstwa. A to oznacza, że nie będą tracić czasu na szukanie, konsultowanie, wyjaśnianie, odnoszenie, przekładanie. Zamiast tego skupią się na swoich zadaniach.

Trzy tygodnie temu pokazywałem Wam, że dzięki aplikacji Sherlock Waste wiemy jak bardzo frustrujące jest „szukanie i wyjaśnianie” (więcej wyników znajdziesz TUTAJ). To druga w kolejności kwestia, która najbardziej irytuje Polaków w pracy. A aż 21% problemów w branży produkcyjnej wiąże się bezpośrednio z ergonomią i narzędziami przypisanymi stanowisku pracy. Co w takim razie dalej?

Zastępowanie marnotrawstwa wartością dodaną

Lider powinien zapytać pracowników o te elementy procesów, które zostały wyeliminowane. Podsumować z nimi, ile dotychczas marnowali czasu, dokładnie co do minuty. Następnie zbudować konsensus, że niepotrzebne czynności zostały zastąpione wartością dodaną. To ważne, żeby dbać o tę świadomość od początku. To pozwoli pracownikom uniknąć poczucia większego zmęczenia. Nie ukrywajcie, że celem eliminacji marnotrawstwa jest wytwarzanie większej ilości towarów czy usług przy takich samych zasobach. To jest właściwy kierunek i sens zastępowania marnotrawstwa wartością dodaną.

Oszukać czas

Przykład z życia wzięty. Przyglądamy się procesowi montażu w jednej z firm z branży elektrycznej. Powstają tu złożone przełączniki prądu, które wykorzystuje się w wielu branżach, łącznie ze szpitalami i elektrowniami jądrowymi na całym świecie. W pewnym momencie jednemu z pracowników zaczyna brakować akcesoriów. Opuszcza więc na chwilę swoje stanowisko i udaje się do magazynu. Przyglądamy się jego koledze pracującemu obok i oczom nie dowierzamy: wymontowuje z przełączników sąsiada te części, których akurat jemu brakuje. Po prostu nie chce mu się iść do magazynu. „Hej, chyba miałem te elementy już zamontowane” – stwierdza pracownik po powrocie z magazynu. „A nie wiem, nie wiem. Ja tam robię swoje” – odpowiada spokojnie sąsiad. Na szczęście pracownik był na tyle odpowiedzialny, że rozmontował urządzenie, sprawdził wszystko i zmontował je ponownie, uzupełniając brakujące części. Stracił ponad cztery godziny.

Przerywniki w pracy

Nie chodzi nam zatem o to, żeby pracować szybciej, lecz mądrzej, czyli w sposób nieprzerywany. Żeby pracownik mógł skoncentrować się na konkretnej pracy, nie odchodzić od linii produkcyjnej. Tak właśnie tworzymy przepływ pracy. Koncentracja na wartości dodanej tu i teraz.

Mam dla Was zagadkę: Ile razy pracownik biurowy przerywa swoją pracę w ciągu ośmiu godzin? Minimum sto!!! Wyobrażacie to sobie? Ciągle coś wyjaśnia, szuka informacji, dzwoni, mailuje lub koresponduje w wewnętrznym komunikatorze. Po to przecież instalujemy te wszystkie „sejmtajmy” i inne.

PRACOWAĆ ROZSĄDNIEJ, A NIE SZYBCIEJ

Lean to stałe doskonalenie się poprzez identyfikację i eliminację marnotrawstwa. Oznacza więc pracę mądrą, rozsądną, a nie coraz szybszą. Eliminujemy to, co nie stanowi wartości dodanej, a zaoszczędzony czas wykorzystujemy na dodatkową pracę dla klienta.

W telegraficznym skrócie można więc powiedzieć, że mądra praca to zamiana marnotrawstwa na czynności, które dodają wartość. Przyspieszanie z kolei zawsze „odbija się czkawką”, bo narażamy się na błędy! Zatem więcej, ale nie szybciej! Trzeba ciągle zadawać sobie pytanie, co przeszkadza nam (bądź naszym pracownikom) pracować płynnie.

I jeszcze jedno zdanie na koniec…

Udanej majówki! 🙂

Radek

Oceń wpis

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (6 głosy, średnia: 4,17
Loading...

Polecane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Radosław Drzewiecki
Radosław
Drzewiecki
Sherlock Waste Co-Founder, Leanpassion Board Member